Życie Katarzyny rysowało się w różowych kolorach. Młoda, piękna, początki kariery modelki. Jej świat się zawalił na skutek zdiagnozowania stwardnienia zanikowego bocznego (SLA). 

 

Katarzyna Rosicka-Jaczyńska była zdrową i piękną kobietą, prowadziła agencję modelek i sam występowała na wybiegu, matka trojga dzieci. Kobieta pasji i sukcesu. Jednak 12 lat temu jej świat się zawalił. Zdiagnozowano u niej stwardnienie zanikowe boczne (SLA).


Choroba sprawiła, że pani Katarzyna stopniowo straciła siły, przestała mówić i uzależniała się od pomocy innych. Straciła pracę, pieniądze, urodę i „przyjaciół". Lekarze nie dawali jej szans na życie, a mimo to pani Katarzyna wciąż żyła, choć nie było to „życie" jakie zna większość zdrowych ludzi. Ale kobieta nie poddała się. Swój sens istnienia odnalazła w pisaniu.

 

Za pomocą kropki na czole i specjalnego programu komputerowego odczytującego położenie w przestrzeni wspomnianej kropki, pani Katarzyna zaczęła pisać książki. Pierwsza powieść to autobiografia „Ołówek, która szybko stała się hitem. W 2012 roku, powstała kolejna książka pt. „Ławka", czyli opowieść o miłości, która obraziła Boga".

 

Historia życia pani Katarzyny urzekła wiele osób. Na jej rzecz organizowano koncerty na których śpiewały takie gwiazdy jak Monika Kuszyńska czy Edyta Bartosiewicz. 17 września 2012 TVP kolejny raz wyemitowała reportaż pt. "Uwolnić motyla" właśnie o życiu i cierpieniu Katarzyny – można zobaczyć wideo na TVP.



Pani Katarzyna miała ambitne plany, chciała napisać trzecią książkę i wyjechać do Chin na leczenie (przeszczep komórek macierzystych w Chengyang People's Hospital, Qingdao).


Niestety, choroba pokonała panią Kasię 16 listopada (piątek) 2012 roku.


 


Świeć Panie nad jej duszą, niech w Królestwie Niebieskim zazna więcej szczęścia, na które zasługuje jak mało kto.