18 lutego 2013 roku Rzecznik Praw Obywatelskich pani prof. Irena Lipowicz spotkała się z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdanem Zdrojewskim w celu lepszego udostępnienia dóbr kultury osobom niepełnosprawnym. Szczególną uwagę zwrócono na digitalizację dóbr kultury i konieczność przeprowadzenia tego procesu w sposób zapewniający osobom niepełnosprawnym możliwość korzystania z nowo powstających zasobów.

 

Podczas spotkania RPO wskazał wiele barier, które w istotny sposób ograniczają lub wręcz uniemożliwiają osobom niepełnosprawnym dostęp do dóbr kultury. Należy zatem nakreślić plan udostępniania tych dóbr, zawierający takie elementy jak:


- dostępność architektoniczna obiektów kultury,
- dostępność fizyczna eksponatów,
- dostępność informacyjna obiektów kultury, w tym dostępne strony internetowe, prezentacje multimedialne i wystawy.

 

Digitalizacja szwankuje


Problemy jakie widzi RPO są konkretne, a niektóre z nich można wyeliminować już na samym początku. Przykładem jest tzw. digitalizacja książek, dzieł plastycznych, utworów audiowizualnych i audialnych (digitalizacja czyli przenoszenie działa z fizycznej postaci na postać cyfrową np. skan książki do postaci e-booka).


Obecnie trwa proces digitalizacji dóbr kultury, ale niestety - w żadnym z tych procesów nie wzięto pod uwagę dostępności tych utworów po ich zdigitalizowaniu. Oznacza to, że wkrótce trzeba będzie dokonywać ponownej digitalizacji lub konwersji na formaty dostępne, które umożliwiłyby przeszukiwanie, kopiowanie czy inne przetwarzanie treści, w tym na cele badawcze czy w celu udostępnienia osobom niepełnosprawnym (w szczególności sensorycznie) w wersji tekstowej. Nie wprowadza się też dodatkowych usług udostępniających multimedia, jak audiodeskrypcja, tłumaczenia na język migowy czy napisy dla osób niesłyszących. RPO sugeruje wprowadzenie bądź uaktualnienie odpowiednich standardów digitalizacji oraz uruchomienie procesu dostosowywania multimediów, szczególnie zgromadzonych w Narodowym Instytucie Audiowizualnym.

 

Brak wind i innych udogodnień


Kolejną przeszkodzą w dostępnie do dóbr kultury jest niedostępność fizyczna obiektów kultury. Często argumentem za niedostosowaniem obiektu (choćby montaż windy) jest wpisanie obiektu do rejestru zabytków, czy wręcz kwestie estetyczne.


Ministerstwo powinno dać wyraźny sygnał, że kluczowe jest udostępnianie obiektów kultury, a nie zachowywanie ich w niezmienionej postaci. Rozumiejąc dbałość o zachowanie dziedzictwa historycznego, zwracamy uwagę, że należy dokonać wszystkiego, co możliwe i sensowne, by niepełnosprawni obywatele mieli dostęp do zabytków. W wypadku obiektów, które nie są wpisane do rejestru zabytków, nie da się znaleźć już żadnego usprawiedliwienia dla braku dostępności. Warto zatem dokonać inwentaryzacji budynków, by ocenić ich poziom dostępności i zaplanować stosowne zmiany, które uczynią obiekty dostępnymi zarówno pod względem fizycznym (windy, podjazdy, oznakowania kolorystyczne) oraz w aspekcie przekazu informacji i treści dla osób z dysfunkcjami sensorycznymi (systemy wspomagające słyszenie, umożliwiające przekaz tekstowy).

 

Muzea w sieci nie dla niepełnosprawnych


Coraz więcej placówek kultury lokuje się w Internecie (czyli udostępnia swoje zasoby w sieci), ich strony WWW nie są dostępne dla niepełnosprawnych i są niezgodne z ze standardem (WCAG) 2.0. RPO proponuje, aby przeszkolić osoby odpowiedzialne za zamawianie i wdrażanie systemów teleinformatycznych, by stosowały odpowiednie specyfikacje. W ten sposób dostęp do kultury może być znacznie szerszy.
Dostępność dotykowa eksponatów


Problemem jest też fizyczna dostępność eksponatów, co jest szczególnie ważne dla osób niewidomych. Ważne jest zatem, aby niektóre muzea (zwłaszcza te o wyjątkowej wadze dla polskiej kultury) projektowały wystawy i dostęp do eksponatów także dla osób niewidomych, przewidując, że wydzielona ich część byłaby do poznania przez dotyk; być może także dla ogółu zwiedzających, co przy okazji zwiększyłoby atrakcyjność obiektów kultury dla wszystkich.

 

Prawo autorskie barierą dostępności


Kolejne problemy są związane z prawami autorskimi. Obecnie istniejące przepisy w praktyce uniemożliwiają adaptacje utworów audiowizualnych, gdyż adaptacja taka jest ingerencją w utwór (nałożenie tłumacza języka migowego na obraz lub audiodeskrypcji na ścieżkę dźwiękową) oraz tworzeniem utworów zależnych (opracowań), którymi z pewnością są tłumaczenia na język migowy i audiodeskrypcja, a być może także napisy dla osób niesłyszących.


Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą nie da się zrobić tych adaptacji bez zgody właściciela praw autorskich lub autora. Artykuł 331 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie rozwiązuje problemu na większą skalę, a jedynie pozwala na tworzenie usług dodatkowych dla ograniczonego kręgu odbiorców i uniemożliwia szerszą dystrybucję. Na tego rodzaju ograniczenia prawne narzekają chociażby nadawcy telewizyjni, chcący wypełnić nałożone na nich obowiązki zawarte w art. 18a ustawy o radiofonii i telewizji. Nie da się też tworzyć usług dodatkowych w systemie rozproszonym, na przykład poprzez platformy internetowe. Te ograniczenia powodują, że dostępne multimedia są wciąż mało rozpowszechnione i nie ma sposobu, by proces ich powstawania przyśpieszyć.


// RPO, Forum Dostępnej Cyberprzestrzeni