Każdego miesiąca ZUS przeznacza ponad 600 mln zł na wypłatę zasiłków chorobowych, i co miesiąc Polacy są na chorobowym 10 mln dni. Gazeta Wyborcza zastanawia się jak wyleczyć symulantów, którzy przez kilka lat siedzą na chorobowym wyłudzając zasiłki i podaje, że rozmowy na ten temat lada moment ruszą w Komisji Trójstronnej.

 

Obowiązujące obecnie przepisy przewidują, że na chorobowym nie można być dłużej niż 182 dni. Ale niedoskonałe prawo można łatwo ominąć i na chorobowym można żyć aż do emerytury. W tym celu wystarczy, że po 182 dniach odzyska się zdolność do pracy na jeden dzień, a później przedstawi pracodawcy zwolnienie na inną chorobę. Wtedy można znów chorować przez 182 dni. Sztuczkę można powtarzać w nieskończoność.


Często z „nieskończonego" chorobowego korzystają osoby, które spodziewają się wyrzucenia z pracy. Dyrektorzy w urzędach miasta po wyborach samorządowych czy urzędnicy w urzędach wojewódzkich po wyborach parlamentarnych.


Aby ukrócić praktykę wyłudzania świadczeń z ZUS i życia na koszt uczciwych obywateli organizacja pracodawców PKPP Lewiatan proponuje, aby po pierwszych 182 dniach na chorobowym nie było już możliwości przedłużania zwolnienia. Już w tym momencie zapadałaby decyzja, czy ktoś wraca do pracy, będzie rehabilitowany czy musi iść na rentę. O dziwo, Związki Zawodowe nie mówią tej propozycji "nie".


// Na podstawie

Leszek Kostrzewski; Piotr Miączyński, Polak - chory czy symulant? Jak ograniczyć patologię, Gazeta Wyborcza z 1 sierpnia 2012