W środę (3 czerwiec 2009) ruszyła kampania PFRON na rzecz zatrudniania osób niepełnosprawnych. Celem kampanii jest uświadomienie firmom, że zatrudnienie niepełnosprawnych da im same korzyści. W mediach (radio i TV) będą prezentowane 3 osoby niepełnosprawne, które odniosły sukces zawodowy mimo swojej niesprawności.


Pomysł jest ciekawy, ale raczej nietrafiony. Bohaterami spotów jest fryzjer, który choć nie ma jednej ręki (tu trzeba nadmienić że jest to osoba z niepełnosprawnością, a nie osoba niepełnosprawna – twórcy tych spotów najwyraźniej są analfabetami, bo nie rozróżniają pojęć), a mimo to jego zakład czy salon jest pełny klientów.


Inną postacią spotów jest nauczycielka angielskiego, która nie ma rąk. Ten przykład jest wręcz infantylny, bo co ma brak rąk do możliwości nauki języków obcych ???. Co innego jakby ta kobieta była zadodowym kierowcą, o to by było coś. I tu można powiedzieć, że znowu ktoś pomyślał, nie tym co trzeba.


Najlepszym przykładem całej kampanii jest niewidomy mężczyzna, który jest przedsiębiorcą zatrudniającym innych niepełnosprawnych. Ten przykład akurat jest najlepszy, bo wiadomo jak to jest w Polsce „lekko" ludziom przedsiębiorczym. Gdzie się nie obejrzą tam kontrola, a tu proszę, niewidomy daje radę - i to jest MEGA pozytyw.


Cała kampania potrzebna - acz beznadziejnie stworzona - potrwa cały miesiąc. Tym razem PFRON chyba zmądrzał, bo grający w spocie są autentycznymi osobami, a nie wynajętymi symulantami jak to było w 2005 rok.


Czyli tak, PFRON wydaje pieniądze na kampanie, a tymczasem dokładnie tego samego dnia kiedy ta kampania ruszyła, dziennik „Rzeczpospolita" pisze, że zakłady pracy chronionej zamierzają zwolnić pełnosprawnych pracowników, aby na ich miejsce przyjąć niepełnosprawne osoby.


Wszystko dla dotacji z PFRON, bo refundację dostaną tylko firmy, które zatrudniają min. 50 proc. niepełnosprawnych. Tylko część firm spełnia nowe wymogi otrzymania refundacji, bo większość zatrudnia niewiele ponad 40 proc. niepełnosprawnych.


Według „Rzeczpospolitej", aby poprawić wskaźniki i otrzymać dotację z PFRON, jedne firmy szukają nowych pracowników niepełnosprawnych, inne niestety chcą zatrudnić ich na miejsce pełnosprawnych, a to oznacza polowanie na zbędnych pełnosprawnych pracowników.


Czy ten kraj nie jest chory?


Generalnie jest tak, że PFRON wyda i nic to nie da. Firmy szukają niepełnosprawnych pracowników, a dokładnie osoby z niepełnosprawnością podszywające się pod niepełnosprawnych, które są zdrowe, ale mają odpowiednie zaświadczenia.


W tym roku PFRON przeznaczy dla zdrowych pełnosprawnych -niepełnosprawnych prawie 3 mld zł w formie dofinansowania do płacy (pewnie głównie dofinansowania zgarną firmy ochroniarskie, które wiadomo... ochroniarzem tam może być tylko chory ... i to jest właśnie chore).


Generalnie łącznie na wszystkie projekty dotyczące zatrudnienia osób niepełnosprawnych zostanie wydane 320 mln zł z czego 230 mln pochodzi z UE.


Niestety większość z tych pieniędzy zapewne pójdzie na jakieś ulotki, broszurki i kolorowe gazetki, i inny niepotrzebny chłam. tj. potrzebny tym co sobie nabijają kiesy kosztem niepełnosprawnych.

 

Źródło: opracowanie własne ( informacje o kampanii pochodzą z: Polskie Radio, interia.pl)