6 lipca 2010 roku w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie Parlamentarnego Zespołu ds. Osób Niepełnosprawnych,  na którym uczestniczyło wiele organizacji pozarządowych m.in. organizacja ogólnopolska baza pracodawców osób niepełnosprawnych OBPON.ORG czy Fundacja Aktywnej Rehabilitacji. Spotkanie było poświęcone zmianom w finansowaniu dofinansowań z PFRON oraz przyszłości finansowej tego funduszu.

Z danych Systemu Obsługi Dofinansowań wynika, że w zakładach pracy chronionej zatrudnionych jest ok. 200 tys. osób z czego 133 tys. to osoby zdrowe (czytaj z lekkim stopniem niepełnosprawności). W zeszłym roku pracę znalazło ok. 50 tys. osób, na które Fundusz musiał przeznaczyć dodatkowe środki. I tu zaczyna się pojawiać problem, bo kasa PFRON robi się pusta. Według Włodzimierza Sobczaka, prezesa Krajowej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej (Rzeczpospolita, Terapia wstrząsowa w PFRON, 7 lipiec 2010) w przyszłym roku zabraknie PFRON-owi 1 mld zł. Trudno się dziwić, skoro prognozy wskazują, że dofinansowanie w przyszłym roku obejmie już nie 200 a 250 tys. osób.

Takiego naporu kasa Funduszu na pewno nie wytrzyma i należy coś z tym szybko zrobić. Wyjść jest kilka: zmniejszyć dofinansowania, zabrać je niektórym grupom lub chociażby poprosić budżet centralny państwa o większe wsparcie. To ostatnie odpada ze względu na dramatyczny stan finansów publicznych, które mają przejść z resztą terapię odchudzającą. Ministerstwo Finansów poprzez bardziej racjonalne wydatkowanie publicznych pieniędzy, chce znacznie ograniczyć wydatki. W założeniach do projektu budżetu państwa na rok 2011 resort finansów prognozuje, że „wydatki instytucji rządowych i samorządowych w relacji do PKB zmniejszą się z szacowanych 44,6 proc. w 2009˙roku do 43,3 proc. w 2012˙roku, podczas gdy poziom dochodów wzrośnie odpowiednio z 37,4 proc. do 40,3 proc. PKB. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych powinien zmniejszyć się z 7,1 proc. PKB w 2009 roku do 2,9 proc. PKB w 2012 roku” (7 lipiec 2010). Te dane oznaczają jedno – PFRON nie dostanie większego wsparcia z budżetu, podobnie jak wiele innych instytucji.

W takiej sytuacji należy zreformować sam PFRON, tak aby mógł wspierać niepełnosprawnych przy takich środkach jakimi będzie dysponował. Jedną z najlepszych propozycji zaproponowała Fundacja Aktywnej Rehabilitacji. Według tej organizacji należy całkowicie zrezygnować z dofinansowania do osób z lekkim stopniem niepełnosprawności, które nie wymagają wsparcia, a to właśnie oni najbardziej korzystają z pomocy PFRON. Należałoby również dokonać weryfikacji systemu orzecznictwa. Z tą pierwszą propozycją (zdrowi nie dostaną dofinansowania) nie zgadza się POPON, bo wsparcie rehabilitacji zawodowej osób  niepełnosprawnych powinno obejmować wszystkie stopnie i rodzaje niepełnosprawności, ale powinno być zróżnicowane co do wysokości. Z kolei Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych jest za zniesieniem dofinansowania do osób z lekkim stopniem, ale mimo wszystko niektóre grupy powinny je nadal dostawać.

Nikt tak naprawdę nie zajął się głównym problemem, który toczy ten kraj jak rak i negatywnie wpływa na finanse PFRON. Tym problemem są niepełnosprawni, a w zasadzie osoby posiadające orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Przecież gdyby zobaczyć na jakie osoby idą publiczne pieniądze, to okazałoby się, że to żadni niepełnosprawni tylko zdrowi z papierkiem. Ludziom wydaje się, że w Zakładach Pracy Chronionej pracują niepełnosprawni i trudno im się dziwić, skoro dookoła słyszą tylko te powielane wierutne kłamstwa. Owszem, ZPCHr zatrudniają jakiś niewielki procencik jakiś tam niepełnosprawnych i tyle.

Dlatego nie da się niczego zreformować, dopóki nie usunie się chorych fundamentów, na których opiera się działalność PFRON – należałoby zweryfikować wszystkie orzeczenia, tak jak to zrobi Wielka Brytania w przypadku 2,5 mln osób (na świadczenia rentowe wydaje się tam ok. 11 mld funtów), a dofinansowanie do płacy nie powinno zależeć od stopnia zaszeregowania do jednej z trzech grup (znaczny, umiarkowany i lekki), ale od stopnia uzależnienia od innych osób w wykonywaniu codziennych czynności – można tu np. wykorzystać dwunasto-czynnikową Skalę Chodu w SR (12-Item MS Walking Scale . MSWS-12) i Skalę Wpływu SR (The Multiple Sclerosis Impact Scale . MSIS-29). Skutek, wsparcie docierałoby do niepełnosprawnych, a nie zdrowych symulantów czasami z kupionymi lub załatwionymi orzeczeniami.