Rozmowy o cudzym seksie mnie nudzą oraz wprawiają w zakłopotanie, ponieważ uważam, że to sprawa każdego z osobna i nikogo poza tym. Nie można więc ode mnie usłyszeć żadnych pytań tego dotyczących a gawędziarzy erotycznych nie trawię. Już nie wspomnę o tym, jak reaguję na przeseksualizowanie domeny publicznej, zwłaszcza w sferze reklam.


Ale... wracając wczoraj do domu słuchałem sobie audycji "Kochaj się długo i zdrowo" (jako filozofa podejście teoretyczne do tej sfery niezwykle mnie bawi) i usłyszałem coś, czego nie mogę odpuścić. Tematem była seksualność osób niepełnosprawnych. Być może źle interpretuję to, co usłyszałem, ale wyszło na to, że nie należy takim ludziom pozostawiać złudzeń, co do tego, że będą mogli być w związku małżeńskim, erotycznym, romantycznym z osobą pełnosprawną. Zakipiało i chciałbym tę sprawę, po swojemu, rozwlec.Przede wszystkim, ze społecznego punktu widzenia, zastanawiam się, czy zamykanie tej furtki jest rozsądne. Tzn., moim zdaniem napewno nie jest, a obawiam się, że jest absurdalne.


Okazuje się bowiem, że integracja osób niepełnosprawnych, a jak rozumiem, zwłaszcza tych z niepełnosprawnością umysłową, jest całkowicie bezcelowa, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Uważałem bowiem, do tej pory, że integracja ma na celu... integrację, czyli umożliwienie nawiązywania normalnych relacji społecznych, socjalizację (z naciskiem na relacje międzyludzkie, a nie załatwianie spraw w urzędach, rzecz jasna), ograniczanie wykluczenia i ugettowienia. Ale wygląda na to, że lista relacji refundowanych przez wspomaganą socjalizację jest ograniczona.

 

Nie mam wątpliwości, że to wspomaganie jest konieczne, kto wie, czy nie bardziej z uwagi na "normalnych" i ich nieprzygotowanie, ale skąd to stwierdzanie niemożliwego? Z tego, co wiem, osoby z niepełnosprawnością umysłową nie są upośledzone emocjonalnie, wręcz przeciwnie, ten system mają wyostrzony, bowiem głownie za jego pośrednictwem postrzegają rzeczywistość. Dlaczego więc uznawać je za niezdolne do "pełnosprawnej" relacji miłosnej i erotycznej?.


Więcej na tokfm.pl, O seksie na wózku i ograniczeniach instytucjonalnego wyciągu 24 luty 2012