Próba zwrócenia uwagi społeczeństwa, że osoby niepełnosprawne (głównie ruchowo) potrzebują zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych jest dużym wyzwaniem, bo ten temat w wielu krajach jest po prostu omijany. Pytanie co z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie, a na dodatek o odmiennej orientacji?. Czy ktoś wyobraża sobie całowanie się na ulicy dwóch chłopaków z zespołem Downa?.

 

Brytyjska fundacja FitzRoy zajmuje się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Uczy takie osoby prostych codziennych czynności, tak aby one same miały wpływ na swoje życie i otoczenie. Tym razem fundacja postanowiła zwrócić uwagę na potrzeby miłości takich osób, a także to, że czasem mogą oni mieć odmiennej preferencje suksualne.

 

W swojej społecznej kampanii „Everyone needs love” (każdy potrzebuje miłości) pokazuje jak młody chłopak niecierpliwie czeka na ukochaną osobę, a gdy ta w końcu nadchodzi, rzuca się jej na szyję, czym wzbudza szydercze zainteresowanie dwóch mężczyzn siedzących na ławce. Następnie zakochani razem idą do restauracji, ale szybko z niej wychodzą, bo są urażeni zachowaniem kelnerki - najpierw kelnerka przynosi kartę dań z napisem "Dla dzieci", a potem z zestawu sztućców zabiera noże.

 

Po wyjściu z restauracji para idzie do parku, aby karmić kaczki, ale tam też czują dziwne spojrzenie – tym razem starszej pani na skuterze inwalidzkim, która przejeżdża obok nich. Na końcu klipu wszystko się wyjaśnia, bo para, która zwracała uwagę każdego, to dwaj młodzi i dorośli mężczyźni z zespołem Downa.

 

 

Przekaz jest naprawdę mocny i być może jak dotąd jedyny w swoim rodzaju. Niemniej miną lata, zanim społeczeństwo zaakceptuje, że niepełnosprawni intelektualnie to zwykle osoby mające płeć i swoje preferencje seksualne.

 

Ciekawe jakie rekacje byłyby w Polsce, gdyby któregoś dnia na rynku w jakimś mieście zaczęły się całować dwie dziewczyny z zespołem Downa?. Wszak Polska to średniowiecze, gdzie nawet kopulacja dwóch osiołków w ZOO urasta to rangi afery donkeysexsgate i prowokacji politycznej.