LifeHand2 – pierwsza sztuczna ręka, która czuje http://io9.com/Naukowcom z Włoch i Szwajcarii udało się stworzyć pierwszą sztuką rękę, która czuje. Testującym był Duńczyk, który 9 lat temu stracił rękę w wyniku wybuchu fajerwerków.

 

 

Na świecie testowano już różne protezy rąk, które były sterowane mechanicznie lub nawet za pomocą połączenia czujników z nerwami. Jednak żadna z tych protez nie miała jednej ważnej funkcji – możliwości czucia. Przełomowe odkrycie naukowców z Włoch i Szwajcarii było możliwe dzięki wynikom naukowców z Uniwersytetu w Chicago, którym podczas eksperymentów wykonywanych na małpach udało się zidentyfikować różne wzorce mózgowe związane z dotykiem, a następnie przypisać je do poszczególnych obszarów ciała. Skoro udało się to w przypadku zwierząt, został tylko jeden krok do wykonania ... sprawdzić to na człowieku.

 

Śmiałkiem, który testował sztuczną rękę LifeHand2 był Duńczyk Dennis Aabo Sorensen, który 9 lat temu stracił rękę w wyniku wybuchu fajerwerków. Denis został poddany operacji przyszycia sztucznej ręki do swojego kikuta. Mechanizm działa sztucznej ręki oparty jest o czujniki wbudowane w sztuczną kończynę, które sprawdzają napięcie poszczególnych ścięgien oraz palców, a następnie wysyłają odpowiednie impulsy elektryczne. Następnie te impulsy są konwertowane na jeden z zaprogramowanych wzorców (np. ściśnij palce) i przesyłane do nerwów w kikucie prawdziwej ręki, a stąd do mózgu.

 

LifeHand2 – pierwsza sztuczna ręka, która czuje http://io9.com/

 

Eksperyment z Denisem trwał miesiąc, po czym sztuczna ręka zostało usunięta. Wyniki zaskoczyły zarówno naukowców jak i samego Denisa, który z zawiązanymi oczami mógł za pomocą sztucznej ręki wyczuć kształt, a nawet twardość dotykanych przedmiotów. Kolejnym zaskoczeniem było to, że mimo upływu 9 lat, nerwy w ręce – lub to co z niej zostało – ciągle są sprawne.

 

Następnymi etapami prac będzie zminiaturyzowanie sztucznej ręki i dodanie kolejnych funkcjonalności jak czucie temperatury czy możliwość identyfikacji faktury powierzchni przedmiotu (śliska, chropowata itp.). Niestety LifeHand2 to tylko prototyp, a jego komercjalizacja zajmie lata. Nawet jeśli kiedyś trafi do sprzedaży – a tak się zapewne stanie – cena protezy będzie na początku kosmiczna.