Spróbujcie zamknąć oczy i zagrać w ulubioną grę. Nie da się? A dla Tomasza Tworka to codzienność - jest niewidomy i wcale nie przeszkadza mu to w graniu. Więcej: myśli też o tym, żeby samemu jakąś grę zrobić.

 

Tomasz Kutera: Wybacz bezpośredniość, ale jak można grać w gry wideo, będąc niewidomym?

 

Tomasz Tworek: - Szczerze mówiąc, nigdy nie wiem, co powiedzieć, gdy mnie ktoś o to pyta. Ludzie pytają też, jak oglądam filmy - a oglądam filmy - albo jak oglądam anime, gdzie liczy się kreska. W sumie to nie wiem. Korzystam ze słuchu, zastępuję sobie warstwę wideo warstwą audio. I gram w to, co mogę, bo większość produkcji jest dla mnie, niestety, niedostępna.

 

Jesteś niewidomy od zawsze, czy widziałeś kiedyś, ale straciłeś wzrok?

- Od zawsze.

 

Pytam, bo czytałem kiedyś wywiad z niewidomymi, którzy stracili wzrok, gdzie padło stwierdzenie, iż w takiej sytuacji jest o tyle łatwiej, że można sobie pewne znane rzeczy wyobrazić. Ty nie możesz sobie w ten sposób "pomóc". Zastanawiam się, czym wobec tego jest dla Ciebie coś takiego, jak kolor czy kreska.

 

- Kolor to jakieś wyobrażenie, które mam w głowie. Czarny to coś ciemnego, a biały - odwrotnie. Rozpoznaję światło, więc z tym nie mam problemu. Ale wszystko w stylu "purpurowy" czy jakieś inne wymyślne kolory to dla mnie czarna magia. Ostatnio przekonuję się, że może jest coś w tym, co mówisz. Moja dziewczyna teraz w zasadzie nie widzi, a widziała, może nie najlepiej, ale na tyle, że potrafiła coś dostrzec. W codziennym życiu faktycznie bardzo jej to pomaga. Ale dla mnie to bez znaczenia. Nigdy nie widziałem, nie zastanawiam się nad tym.

 

Więcej na polygamia.pl z 12 września 2014