Przeżyła katastrofę kolejową, a Ergo Hestia swoim działaniem kpi sobie z ofiary wypadku

Magdalena Sipowicz, mama małej dziewczynki, tłumaczka języka migowego, przeżyła jedną z największych katastrof kolejowych w Polsce, w której zginęło 16 osób. Była w śpiączce, przeszła szereg operacji. Teraz wraca do zdrowia, ale na przeszkodzie stanęła firma ubezpieczeniowa Ergo Hestia, która (nie) chce sfinansować kosztownej protezy nogi. To ta sama firma ubezpieczeniowa, która powołała Fundację Integralia, w Radzie której zasiada nie kto inny jak .... Piotr Pawłowski prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji / Fundacji Integracja. Ale kpin w tej sprawie jest więcej... dużo więcej.

 

Cała Polska żyła katastrofą kolejową pod Szczekocinami, która wydarzyła się na początku marca 2012 roku. 16 osób zginęło, wiele zostało rannych, wielu się uratowało, aby przeżyć kolejne piekło. Przeprawa z firmą ubezpieczeniową Ergo Hestia, która nie chce spełnić swojego obowiązku jaki wzięła na siebie, czyli pokryć koszty leczenia i rehabilitacji.

Pani Magdalena Sipowicz pracuje z głuchoniemymi studentami z Uniwersytetu Pedagogicznego, a także z uczniami Gimnazjum nr 2 w Krakowie jako tłumaczka języka migowego. 3 marca 2012 dostała od Boga drugą szansę, przeżyła katastrofę kolejową. Przez ratowników była zakwalifikowana jako „beznadziejny przypadek, nie przeżyje dojazdu do szpitala", miała czarną opaskę na ręku. Jednak dzięki determinacji Pawła Kurczaka, również przeżył katastrofę, który wyciągnął panią Magdalenę z pociągu, ta miała szansę przeżyć.

W wyniku katastrofy pani Magda straciła nogę, była w śpiączce, przeszła kilka operacji, w tym przeszczep skóry. Aby powrócić do normalnego życia potrzebuje protezy nogi, bardzo kosztownej protezy, bo mowa o kwocie 240- 250 tys. zł - NFZ może dać 2 tys. zł, tylko po co, skoro to obowiązek firmy ubezpieczeniowej). I tu jest problem bo firma ubezpieczeniowa Ergo Hestia (ubezpieczyciel przewoźnika kolejowego), ale nie chce na razie takiej protezy kupić. Jako powód podaje, że nie widzi powodów finansowania tak drogich protez. Oczywiście decyzję Ergo Hestia oparła po konsultacjach z lekarzami.

Skąd cena 250 tys. zł?

Po wyjściu ze szpitala z Sosnowca, Pani Magdalena przebywała w ośrodku rehabilitacyjnych, gdzie odwiedzili ją specjaliści z firmy Otto Bock, specjalizującej się w protezowaniu. Kikut nogi nie jest typowy, taki jak po operacjach planowanych, bo dodatkowo pani Magdalena miała połamaną miednicę i uszkodzenie kręgosłupa, dlatego proteza musi być lekka, a to winduje cenę. Wybór padł na protezę o nazwie kolano Genium.

Po wysłaniu specyfikacji protezy do firmy Ergo Hestia, ta stwierdziła, że zaocznie nie jest wstanie ocenić czy tak kosztowna proteza jest potrzebna. Dlatego, aby zweryfikować zakup protezy pani Magdalena musi stanąć przed komisją lekarską, która oceni jej ubytek zdrowia. Tu Ergo Hestia wywinęła kolejny numer, bo wyznaczała jako miejsce spotkania komisji lekarskiej Poznań, a więc 450 km od miejsca zamieszkania pani Magdy. Mimo, że kobieta prosiła o spotkanie w Krakowie, gdzie mieszka, ubezpieczyciel nie zgodził się, ale może wynająć karetkę, byle by pani Magda przyjechała do Poznania.

Dlaczego Poznań?

Można zadać sobie pytanie, dlaczego Ergo Hestia chce ciągnąć chorą, poszkodowaną i doświadczoną katastrofą kobietę po kilkaset kilometrów, skoro wszystko może odbyć się w jej miejscu zamieszkania.

Maciej Kuźmicz, rzecznik prasowy Ergo Hestia tłumaczy to tym, że w Poznaniu jest najlepsza klinika ortopedyczna (Rehab), która oceni rzeczywiste potrzeby (aha) pani Magdy, i jeśli wyjdzie że faktycznie potrzebuje tak kosztownej protezy – a może i droższej - to ją sfinansuje (aha) – oczywiście wszystko dla dobra klienta.

Janusz Popiel ze Stowarzyszenia Alter Ego walczącego o prawa poszkodowanych w wypadkach, wypowiedź rzecznika ubezpieczyciela uważa za kompletną nieprawdę wręcz kpinę, a ośrodek o którym mowa, wcale nie jest taki dobry – Alter Ego ma po prostu o nim złe zdanie. Popiel uważa, że skoro specjaliści z firmy Otto Bock – jednej z najlepszych na świecie w protezowaniu - wskazali jaka proteza jest dla pani Magdy najlepsza, to taka właśnie ma być. Pani Magda zamiast godzić się na podróż do Poznania od razu powinna złożyć wniosek do sądu powołując się na art. 444 par 1 kodeksu cywilnego.

Art. 444 par 1 kc - "W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu".

Popiel ma wątpliwości, czy komisja lekarska działająca na rzecz Ergo Hestia faktycznie oceni dobrze, że proteza wskazana przez firmę Otto Bock jest najlepsza. Przecież w interesie ubezpieczyciela jest dbanie o swoje finanse, a nie dobro klienta.

Komisja lekarska, a w zasadzie dwie, odbędą się w czwartek i piątek (5 i 6 lipca 2012). Czy pani Magda dostanie tą protezę?, bo sama zainteresowana wątpi w to.

// Opracowanie nie-pelnosprawni.pl na podstawie programu TVP

 

Nie 250 tys. zł tylko nieco ponad 100 tys. zł

Aby było śmiesznej (wybacz Boże za ten zwrot) tak naprawdę Ergo Hestia w razie czego nie zapłaci 250 tys. zł za protezę, tylko nieco ponad 100 tys. zł. Dlaczego? Bo odbyła się zbiórka pieniędzy na rzecz pani Magdy i zebrano ponad 100 tys. zł, a te pieniądze pomniejszają kwotę odszkodowania. Innymi słowy ubezpieczyciel zapłaci tylko różnicę między ceną protezy a zebranymi pieniędzmi i jak widać nawet z tym jest problem.

Pani Magdzie ta proteza należy się bez zająknięcia, choćby była 10 razy droższa. Kobieta nie przyczyniła się do wypadku, nie skakała do wody na główkę, nie jechała po pijaku. Dlaczego raz cierpiała przez czyjąś głupotę, a teraz przez ingnorancję firmy ubezpieczeniowej?.

Nawet jeśli Ergo Hestia ostatecznie zapłaci np. 500 tys. zł, to nie o to chodzi. Teraz? po szumie medialnym to bez znaczenia, ale gdyby nie ten szum medialny wokół sprawy, nie wiadomo jakie jeszcze przykrości spotkałyby panią Magdę.


 

Ergo Hestia się chwali

Integracja KRS 0000 102 130

„Dobrze zorganizowana firma, wypełniając swoje zadania, spełnia rozliczne obowiązki wobec swoich akcjonariuszy, klientów i pracowników. Istnieje jednak jeszcze przynajmniej jeden ważny obszar, w którym firma może samodzielnie i całkowicie dobrowolnie przyjąć na siebie dodatkowe zobowiązania – obszar powinności społecznych. Ergo Hestia, dotąd angażująca się w promocję kultury i olimpijskiego sportu, poszerza działalność, powołując Fundację Integralia" – mówił podczas jednej z konferencji prasowej Piotr M. Śliwicki, Prezes Grupy Ergo Hestia (za portalem ubezpieczyciela). (...) „W Polsce żyje pięć i pół miliona osób niepełnosprawnych, a jedynie 17 procent z nich jest aktywnych zawodowo. To kilkakrotnie mniej niż w krajach zachodniej Europy" – zauważył członek Rady Fundacji, Piotr Pawłowski, angażujący się od lat w problematykę integracji osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem.

Jak to pięknie brzmi, prawda? Pomaganie, przyjąć na siebie dodatkowe zobowiązania, obszar powinności społecznych ... ale kobiecie nie pomogli.

Radę Programową Fundacji Integralia (należącej do Ego Hesti) stanowi ... Piotr Pawłowski prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji / Fundacji Integracja (KRS 0000 102 130) [link Integralia]. Działamy, pomagamy ... taaa. Pewnie będą zbierane pieniądze na sprzęt lub zakup jakiegoś samochodu. Która firma zostanie wciągnięta tym razem? Ford, Peugeot, Toyota?.