Dom to praca" oraz "Chcemy całego życia" to kampanie wymyślone przez bogate feministki chcące obalić rząd PiS-u. Na dodatek wmieszano w to nieśmiadomie pierwszą damę RP. 

 

Niektórzy tzw. opiekunowie osób niepełnosprawnych chcą mieć możliwość dorabiania do świadczenia. Tacy opiekunowie w środowisku osób niepełnosprawnych mają już swoją nazwę „DOJARKI”. Jedna z matek opiekująca się niepełnosprawnym synem przedstawiła swoją opinię na temat możliwości dorabiania do świadczenia – jest to szczera, prawdziwa i dosadna opinia, która nie wszystkim się spodoba.

 

GRAŻYNA ROSOŁOWICZ - 24 LISTOPADA 2017 (cała opinia bez zmian):

Na przykładzie szeroko zakrojonej kampanii "Dom to praca" oraz "Chcemy całego życia" należałoby się zastanowić, czy priorytetem jest dorabianie? A może ta kampania ma szerszy aspekt sprawy? Wato rozpatrzeć i przeanalizować o co naprawdę jest gra. Czym jest dorabianie? Ano to nic innego jak drugi człon podstawy otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego. Dorabianie = inna praca zarobkowa. Inna praca zarobkowa jest ścisłe powiązana z zatrudnieniem. Domaganie się dorabiania, to również domaganie się zatrudnienia na świadczeniu pielęgnacyjnym, a taka forma jest jego zaprzeczeniem. W tej sytuacji domagając się dorabiania i zatrudnienia - świadczenie pielęgnacyjne nie ma racji bytu.

 

Należałoby tu jeszcze przeanalizować cały ruch społecznościowy ” Dom to praca “ który swoją działalność rozpoczął rzekomo w 2009 roku. To w tym czasie zaczęły się protesty, manifestacje rodziców dzieci niepełnosprawnych wnoszących o podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego, jak i uregulowanie świadczeń alimentacyjnych. Czy feministki były tym zainteresowane, absolutnie nie. Czy feministki były zainteresowane jak lewica likwidowała fundusz alimentacyjny, absolutnie nie. Minęło 7 lat, zmieniło się radykalnie wiele na lepsze i nagle, jak Filip z konopi mamy pomysł dorabiania.

 

To nie matki z Pścinowa Górnego, które drą pierza w zimę, to nie matki faktycznie nisko funkcjonujących dzieci, które wywalczyły na kafelkach sejmowych wysokość świadczenia pielęgnacyjnego, jako minimalną płacę bez kryterium dochodowego. To krzyczą i domagają się liberalne feministki, kobiety sukcesu, kobiety, które pragną władzy i zmiany obecnej władzy. Cała ta kampania to gra słów, gra na uczuciach, manipulowania tak naszymi sercami aby zamilkł rozum. To gra, to walka o większą politykę niż nam się wydaje.

 

Sam fakt zaangażowania w sprawy dorabiania panią prezydentową Agatę Dudę, po to, aby poróżnić rząd, aby rozedrzeć od środka to czego niemożna na zewnątrz. Temat niedoli tragedii matek dzieci niepełnosprawnych jest medialny, chwytliwy, poruszający serca, więc jest idealnym narzędziem dla osiągnięcia własnych celów. Nie wyszło z protestem czarnych parasolek, z którym matki niepełnosprawnych dzieci z pewnością miały niewiele wspólnego. Może uda się zrobić zawieruchę polityczną zainicjowaną na tegorocznym Kongresie Kobiet, gdzie zrodził się postulat feministek o dorabianiu i jednoczesnym pobieraniu świadczenia pielęgnacyjnego.

 

O cóż innego może chodzić kobietom na wysokich obcasach, szpilówom, (udzielającym nieprzypadkowo i chętnie wywiadów w "Wysokich Obcasach" Wyborczej), przecież one są aktywne zawodowo, robią kariery zawodowe nawet gdy ich dzieci mają wskazania w pkt. 7. w orzeczeniu o niepełnosprawności. Czy to aby na pewno krzyk o polskiej biedzie i dyskryminacji osób ubogich?! Akcja "Dom to praca" przykryła skutecznie zmianę przepisów na korzyść opiekunów osób dorosłych niepełnosprawnych żyjących faktycznie w ubóstwie. Nie mówi się już o "dosypce" do kwoty świadczenia pielęgnacyjnego 1406 zł matkom na głodowych rentach i emeryturach rzędu kilkuset złotych miesięcznie, nie mówi się o podwyższeniu specjalnego zasiłku opiekuńczego 520 złotych do kwoty świadczenia pielęgnacyjnego, czego domagali się WO (wykluczeni opiekunowie, którym rząd PO-PSL niezgodnie z Konstytucją RP odebrał prawa nabyte, co potwierdził wyrok Trybunału Konstytucyjnego).

 

Mówi się za to coraz głośniej, że bezduszny, niedemokratyczny rząd PiSu zakazuje pracy kobietom wychowującym niepełnosprawne dzieci. Gdyby priorytetem ruchu społecznego” Dom to praca” oraz “Chcemy całego życia” była faktyczna troska o kobiety dyskryminowane poprzez rzekomy zakaz pracy, troska o matki żyjące w skrajnym ubóstwie - to ruch powinien zawalczyć o opiekę wytchnienia, o dodatkowe wsparcie matek samotnie wychowujących dzieci niepełnosprawne i o przyszłość dzieci jak będą starsze.

 

Dodawanie nowych komentarzy odbywa się poprzez platformę Disqus. Można dodawać posty bez rejestracji jako Gość.

Linkownia

 
 

Niepełnosprawna potraktowana jak śmieć

trashcarNiepełnosprawna zwróciła się o pomoc do INTEGRACJI. Została potraktowana jak śmieć i zero skończone - kobieta wylała swój żal na FaceBooku.

Czytaj ...

Zrobiono z nas ŚWIĘTE KROWY

święta krowaPoradnik "Savoir-vivre wobec osób z niepełnosprawnością" zrobił z nas niepełnosprawnych obrażalskie Święte Krowy

Więcej...

Ergo Hestia roluje niepełnosprawną

traincrashPo katastrofie kolejowej pod Szczekocinami Ergo Hestia zamiast pomóc niepełnosprawnej, jeszcze bardziej utrudnia jej życie.

Więcej...

Początek strony