protest sejm 18kwietnia2018 facebook

18 kwietnia 2018 roku rodzice osób niepełnosprawnych rozpoczęli w Sejmie protest. Domagają się m.in. dodatku rehabilitacyjnego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia. Rodzice zostali zaproszeni do Sejmu przez posłankę Nowoczesnej Joannę Scheuring-Wielgus.

 

- Zostajemy w Sejmie do skutku; chcemy rozmawiać z panem prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, chcemy rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim i chcemy rozmawiać z panem prezydentem Andrzejem Dudą - podkreśliła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

 

Podczas konferencji pani Hartwich mówiła, że rodzice osób niepełnosprawnych przyjechali do Sejmu upomnieć się o swoje niepełnosprawne dzieci, które ukończyły 18 lat. Poinformowała, że rodzice osób niepełnosprawnych "odwieszają" protest, który prowadzili w Sejmie w 2014.

 

Przypomniała, że obecna minister pracy i polityki społecznej cztery lata temu popierała protest i szeptała nam do ucha, jak bardzo żenującym jest zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 153 zł. Jak bardzo żenująco niska jest renta socjalna. Na naszym proteście był Jarosław Kaczyński, który nas całował w ręce i obiecał pomoc – dodała.

 

 

Czego domagają się protestujący, wyszczególniono dwa najpilniejsze postulaty:

 - wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w wysokości 500 zł miesięcznie, bez kryterium dochodowego,


 - zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

 

W proteście w Sejmie bierze udział 18 osób - rodzice, opiekunowie i sami niepełnosprawni. Walczę o przyszłość mojego niepełnosprawnego syna z porażeniem mózgowym - mówi RMF FM Anna Wardzińska. Syn mój nie będzie w stanie wyżyć za rentę socjalną. Chciałabym, żeby na przyszłość miał większe pieniążki. No i ten zasiłek pielęgnacyjny. 153 złote od lat. (...) Rząd rozdaje pieniądze na prawo i lewo, wymyśla różne projekty. Niech pomaga wszystkim. Oni po prostu nas nie widzą. Walczy się o dzieci nienarodzone, a nie myśli się o tych, które już są na świecie.

 

https://twitter.com/JoankaSW/status/986572586652971009

 

Protestujący wystosowali listy do prezydenta Andrzeja Dudy, prezesa PiS, premiera Mateusza Morawieckiego.



Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej przypomniała, że w 2014 roku w Sejmie odbył się protest rodziców, którzy mają niepełnosprawne dzieci. - Po tamtym proteście rodziny wywalczyły zwiększenie zasiłku pielęgnacyjnego - zaznaczyła posłanka.

 

- W momencie, kiedy PiS zmusza Polki do rodzenia dzieci, a nie pomaga tym, którzy już są na świecie, tym, którzy walczą o swoje życie, nie dziwię się, że rodzice są zdeterminowani, aby to robić, aby protestować w ten sposób. Ja bardzo popieram ten protest i mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński spotka się z tymi rodzinami i doprowadzi do tego, co obiecywał tym paniom w 2014 roku - podkreśliła posłanka Nowoczesnej.

 

Dostępna jest też konferencja prasowa Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.