Rząd obiecał protestującym w Sejmie reformę orzecznictwa. Prace trwają już od dwóch lat, ale są już na finiszu. Prof. Gertruda Uścińska - prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - opowiada gazecie Fakt, co ma zmienić się dla osób niepełnosprawnych i kto może na tym skorzystać.

 

Obecnie Międzyresortowy Zespół do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy kończy zbieranie uwag do wypracowanego już projektu ustawy od ministerstw i ekspertów.

 

Obecnie orzecznictwo jest prowadzone w pięciu różnych systemach, kontrolowanych przez rozmaite instytucje państwa i samorządu: ZUS, KRUS, MON, MSWiA oraz zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności. Celem zespołu, którym kieruje prof. Uścińska, jest uporządkowanie wszystkich przepisów i stworzenie jednolitego systemu orzeczniczego. Według nowego systemu będzie wreszcie wiadomo, komu, kiedy i jakie świadczenia przysługują na podstawie wydanego orzeczenia. Dzisiaj takiej wiedzy brak.

 

Nie będzie weryfikacji orzeczeń, pojawią się trzy stopnie niesamodzielności

 

Z wypowiedzi prof. Uścińskiej wynika, że nikt nie zamierza weryfikować wydanych już orzeczeń. Dopiero osoby, które będą występować o nowe świadczenie, będą poddane orzecznictwu według nowych zasad. Nowością, która zostanie wprowadzona do orzekania, jest kategoria niesamodzielności. Za niesamodzielną będzie uznawana taka osoba, która potrzebuje pomocy osoby trzeciej w wykonywaniu codziennych czynności. Przyjęliśmy rozwiązanie, w którym funkcjonować będą trzy stopnie niesamodzielności. Podobne zasady obowiązują w innych państwach Europy - mówi prof. Uścińska. 

 

Nowy system orzecznictwa sprawi, że osoba niepełnosprawna będzie badana w procesie orzekania kompleksowo, pod kątem wszystkich możliwych uprawnień, jakie mogą jej przysługiwać od państwa. Osoby, które już dysponują orzeczeniem o niepełnosprawności, po zmianie przepisów będą mogły wystąpić z wnioskiem o zbadanie pod kątem niesamodzielności i przysługujących z tego tytułu świadczeń.

 

Kolejną nowością będzie utworzenie nowej instytucji orzekającej. Jednak jej powstanie zostanie odroczone w czasie - wpierw planowane jest utworzenie nowego systemu informatycznego, który zintegruje wszystkie dane orzecznicze z dotychczasowych systemów i wspomoże nowy proces orzekania. Powstanie także centralny rejestr wszystkich orzeczeń połączony z instytucjami, które je wydają, dzięki temu będzie wiadomo jakie orzeczenie wydano danej osobie i z katalogu jakich świadczeń może ona skorzystać.

 

Formalny termin na zakończenie prac nad reformą systemu orzecznictwa wyznaczony jest na koniec czerwca 2018 roku. O dalszym kształcie projektu zadecyduje Rada Ministrów i ewentualnie Sejm.

 

Renta łagodziła skutki bezrobocia - za PAP z 7 czerwca 2018

Obecna sytuacja polskiego systemu orzecznictwa wynika z wielu zaszłości, w tym m.in. z przekształceń ustrojowych kraju. "W trakcie transformacji ustrojowej nie funkcjonowała żadna spójna koncepcja dotycząca polityki wobec niepełnosprawności i niezdolności do pracy. W pewnym momencie renty zaczęły pełnić funkcję łagodzenia bezrobocia. Z tego też tytułu był okres, w którym wypłacaliśmy 2,7 mln rent z tytułu niezdolności do pracy" – powiedziała prezes ZUS.

 

Zwróciła uwagę, że od wielu lat liczba rent z tytułu niezdolności do pracy stale spada. "Na koniec ubiegłego roku mieliśmy 814 tys. rencistów. W marcu tego roku liczba wypłacanych rent z tytułu niezdolności do pracy spadła do 798 tys." – podała szefowa ZUS. Wyjaśniła, że na spadek liczby rencistów wpłynęła m.in. reforma obniżająca wiek emerytalny. Po osiągnięciu przez rencistę tego wieku ZUS z urzędu przyznaje mu emeryturę, a prawo do renty wygasa. Nowe świadczenie nie może być niższe od dotychczasowej renty.

 

// JUW, Prezes ZUS zapowiada w Fakcie: Niepełnosprawnych czeka rewolucja, Fakt z 5 czerwca 2018

// depesza PAP z  7 czerwca 2018

aktualizacja 7 czerwca 2018