Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) apeluje do Minister Rodziny, aby poprawić projekt reformy orzecznictwa ZUS. Ponadto w pracach nad projektem reformy orzekania o niepełnosprawności brali udział przedstawiciele tylko dwóch organizacji pozarządowych. To za mało, by spełnić wymogi Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, pisze RPO.

 

W Polsce funkcjonuje aż sześć  systemów orzekania o niepełnosprawności, w tym cztery systemy ustalają uprawnienia do świadczeń rentowych (w ramach ZUS, KRUS, MSWiA i MON), i piąty - o stopniu niepełnosprawności oraz szósty - w zakresie potrzeb kształcenia specjalnego. Przepisy są sprzeczne, dezorientują osoby z niepełnosprawnościami i utrudniają im korzystanie ze swoich praw.

 

RPO od wielu lat zwraca uwagę na potrzebę zmian systemu orzekania. Prace w tym podjął Międzyresortowy Zespół pod przewodnictwem prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej.  Zakończył on jednak prace, zanim Komitet ONZ przedstawił Polsce swoje rekomendacje o tym, jak lepiej realizować Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, którą Polska ratyfikowała.

 

Z prowadzonej z prezes ZUS korespondencji Rzecznika wynikało, że zdaniem Zespołu osoby z niepełnosprawnościami były wystarczająco konsultowane, jako że w pracach zespołu brali udział przedstawiciele dwóch organizacji pozarządowych. Zaś do co fundamentów nowego projektu– to jest już za późno na zmiany, gdyż projekt został już przekazany rządowi.

 

W poniedziałek, 1 października 2018 roku, RPO przypomniał, że projekt został już przekazany rządowi. W związku z tym zwrócił się do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej z sugestiami związanymi z planowanymi zmianami prawnymi.

 

„Niesamodzielny” brzmi fatalnie

Zastrzeżenie RPO dotyczy samego podejścia do niepełnosprawności. Zgodnie z Konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, system orzeczniczy powinien pozwalać na określenie zindywidualizowanego wsparcia potrzebnego danej osobie, zarówno o charakterze finansowym, jak i niefinansowym. Powinien więc skupiać się na potencjale osoby niepełnosprawnej, nie zaś na jej dysfunkcjach.

 

W nowym systemie ma się pojawić kategoria "niesamodzielności" oraz orzekanie o "stopniu niesamodzielności". Stoi to w sprzeczności z Konwencją i z aktualnym podejściem do niepełnosprawności opartym o prawa człowieka. W ocenie RPO, jak również zdaniem wspierających działalność Rzecznika członków Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami, konieczne jest zastosowanie w ramach systemu orzekania terminologii spójnej z Konwencją.

 

Rzecznik postuluje więc, by w toku prac nad projektem ustawy zmienić określenie "orzekanie o niesamodzielności" na sformułowanie pozytywne i odnoszące się do zakresu wsparcia osób niepełnosprawnych.

 

- To słowa przecież ostatecznie decydują o tym, jak wszyscy postrzegamy problem niepełnosprawności. Co innego znaczy "nie zdolny do...", a co innego "może - pod warunkiem wsparcia polegającego na...". Nie każdy musi wiedzieć, na czym polega niepełnosprawność innego człowieka - zaznacza Rzecznik.

 

Symbol przyczyny niepełnosprawności jest zły

Drugim istotnym problemem według RPO jest zamieszczenie w orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności symbolu przyczyny niepełnosprawności. Według Rzecznika zgodna z obowiązującym prawem konieczność zamieszczenia tej informacji budzi wątpliwości z punktu widzenia prawa do prywatności i autonomii informacyjnej - zawarte w art. 51 Konstytucji. Zdaniem RPO trzeba znaleźć inny sposób chroniący pracodawcę i pracownika, a zrezygnować ze wskazywania w orzeczeniu symbolu przyczyny niepełnosprawności.

 

Rzecznik zauważa, że kwestia ta była rozpatrywana przez Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt SK 19/17, wyrok z 19 czerwca 2018 r., Dz. U. z 2018 r. poz. 1241). TK nie rozstrzygnął, czy symbol niepełnosprawności może być zawarty na orzeczeniu, ponieważ uznał kwestionowaną regulację za niekonstytucyjną z powodów formalnych – zawarcie w rozporządzeniu a nie w ustawie.

 

Nie było żadnych konsultacji

RPO odniósł się także do konsultacji społecznych, które odbyły się podczas projektowania rozwiązań ustawowych - "Niezwykle istotne jest, aby w toku projektowania rozwiązań ustawowych dotyczących osób z niepełnosprawnościami wysłuchany był głos tych osób oraz reprezentujących ich organizacji. Tego wymaga Konwencja ONZ. A udział w pracach nad projektem przedstawicieli dwóch organizacji pozarządowych mających jedynie głos doradczy nie spełnia standardu konwencyjnego.".

 

RPO ma nadzieję, że przygotowany projekt ustawy, na kolejnym etapie prac, stanie się przedmiotem szerokich konsultacji społecznych, w których swoją ocenę proponowanych regulacji będą mogły wyrazić same osoby niepełnosprawne oraz ich organizacje.