20 października 2020 roku Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o funduszu medycznym, który od samego początku był jego inicjatywą, a ja cieszę się i dziękuję Panu Prezydentowi za inspirację i za to, że mój rząd mógł pomóc w jej sprawnym przygotowaniu - mówił na spotkaniu premier Mateusz Morawiecki.


Jest to bardzo ważny krok i duże osiągnięcie dla polskiego systemu ochrony zdrowia, który był wyczekiwany przez wiele środowisk, gdyż stanowi otwarcie drzwi do nowoczesnego leczenia wielu odmian nowotworów i chorób rzadkich.


Jako przykład podam chorobę SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni - kontynuował Morawiecki. Choroba ta w ciągu roku dotyka kilkuset dzieci. Podjęliśmy decyzję, że SMA może być leczona specjalną terapią, która jest droga, ale odpowiednio wcześnie zastosowana jest bardzo skuteczna w leczeniu. Dlatego by wykryć ją jak najwcześniej od następnego roku wprowadzamy specjalny program i przeznaczamy na niego kilka milionów złotych na badania najmłodszych.


To jeden z wielu przykładów skutecznego działania w obszarze chorób rzadkich. Fundusz ma służyć także budowie kompetencji polskich lekarzy, m.in. onkologów, którzy będą korzystać z najnowszego sprzętu i procedur oraz leków, a wszystko to oczywiście dla dobra pacjentów.


Stało się to możliwe poprzez ogromny przyrost środków na służbę zdrowia za rządów Prawo i Sprawiedliwość - z 77 do 108 miliardów złotych w ciągu 5 lat. Nigdy wcześniej w historii III Rzeczypospolitej nie było tak dużego kwotowego przyrostu na służbę zdrowia w tak krótkim czasie.


Dla mnie, rządu i Prezydenta Andrzeja Dudy to najwyższy priorytet, dlatego w kolejnych latach będziemy przeznaczać duże sumy na służbę zdrowia.


Wszystko po to, żeby Polacy czuli się bezpiecznie i mieli poczucie, że polska służba zdrowia zmierza we właściwym kierunku.

 

Ustawa gwarantuje corocznie Funduszowi Medycznemu wypłatę z budżetu państwa w wysokości nie niższej niż 4 mld zł, począwszy od 2021 r.

 

Źródło: FB premiera Mateusza Morawieckiego