to tylko kilka dni Facebook TTV

Stacja telewizyjna TTV wyemituje w maju 2021 program pt. „To tylko kilka dni”, gdzie celebryci będą opiekować osobami niepełnosprawnymi. Udział w programie wezmą takie gwiazdy szklanego ekranu jak Sławomir, Barbara Kurdej-Szatan czy Misiek Koterski – pisze portal Wirtualnemedia.pl

 

Lidia Kazan, dyrektorka programowa TTV w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl mówi, że nasz świat potrzebuje pozytywnych bodźców i właśnie o tym jest ten program. – Osoby niepełnosprawne często na co dzień pozostają w ukryciu w domach, gdzie wspólnie ze swoimi opiekunami, spędzają większość życia. My z pomocą znanych osób na chwilę ten porządek burzymy, dajemy chwilę wytchnienia, czasem po prostu radości – mówi Lidia Kazan.

 

Formuła programu jest następująca: kamery z celebrytą wchodzą do domu niepełnosprawnego (ON), gdzie poznajemy jego rodzinę. Później opiekun/opiekunowie wyjeżdżają na 4-dniowy odpoczynek do hotelu, gdzie również towarzyszą im kamery, a w tym samym czasie kamery pokazują ON z celebrytą, który poniekąd "przejmuje" opiekę nad niepełnosprawnym pod nieobecność opiekunów. W praktyce, musi być obecna przez ten czas osoba (nie celebryta, która musi faktycznie pomagać ON w bardziej wymagających sytuacjach (np. prysznic, toaleta). Osoba ta może, ale nie musi nawet pojawić się przed kamerą. Po 4 dniach opiekun wraca, jest powitanie z nim i pożegnanie z celebrytą.

 

Premiera pierwszego odcinka programu 16 maja 2021, o godzinie 22:00 na antenie TTV. 

 

"To tylko kilka dni" oparty jest na holenderskim formacie "Take over, take care" dystrybuowanego przez All3Media. Za produkcję polskiej wersji odpowiada firma Rochstar.

 

 

To fantastyczny pomysł, Boże co za żenada

Reakcje niepełnosprawnych lub ich opiekunów w mediach społecznościowych są różne. Jedni popierają pomysł takiego programu, bo ludzie będą mieli szansę zobaczyć jak wygląda opieka na osobą niepełnosprawną, niektórzy nawet chcą się sami zgłosić, jeśli będzie druga edycja.

 

- Łukasz Krasoń (mówca motywacyjny, działacz w Polska 2050, Fundator w: Wstań i Jedź):

„A ja uważam, że idea programu jest bardzo ciekawa i jeśli produkcja stanęła na wysokości zadania, to miło się zaskoczymy nie raz.
Poczytałem trochę komentarzy tutaj i w innych miejscach no i zauważam, że spora część komentujących... boi się
Rolą takiego programu nie jest pokazanie jak ktoś "podciera komuś tyłek" (to jest zbyt intymne i w zasadzie odbierające w obrazku podmiotowość takiej osobie), a oswajanie nas wszystkich z tematem niepełnosprawności oraz edukowanie tych, co do których wydaje się nam że tego najbardziej potrzebują.
Z jednej strony narzekamy że w tv pokazują przekłamany, skupiony na najcięższych opowieściach wycinek naszego świata, a teraz kiedy jest fajna szansa na to, aby pokazać relację pomiędzy "gwiazdą" i OzN to robimy burzę.
Dostałem propozycję udziału w tym programie, jednak z powodu moich innych aktywności nie wziąłem ostatecznie w nim udziału. Cieszę się, że kilka osób dostanie szanse zbudować cudowne wspomnienia. Argument, że po kilku dniach trzeba będzie wrócić do "real life" do mnie nie dociera. Te kilka dni może bohatera na tyle zmienić, ze będzie walczył o swoją samodzielność.
Świat medialny rządzi się swoimi prawami. Rolą gwiazd jest ściągnięcie uwagi widza. Rolą scenarzysty jest wtłoczenie jak najwięcej wartości kilkadziesiąt minut programu, zaś kamerzysta ma za zadanie uwiecznić to co najpiękniejsze.
Są oczywiście pułapki, ale one są wszędzie. Ponieważ znam ekipę co tworzy ten program to ja obstawiam, że to będzie petarda!
Dajcie się wykazać, a nie gasicie światło zanim jeszcze podprowadzono prąd do mieszkania”.

 

Inni z kolei uważają, że taki program w TV to żenada i cyrk na kółkach. Pewnie opieka będzie polegała na śmianiu się i gadaniu przed kamerami, będą pokazywane lekkie przypadki niepełnosprawności, bo chyba nikt nie myśli, że taka gwiazda podetrze pupę takiemu podopiecznemu. Najbardziej na tym cyrku zyskają celebryci, którzy muszą jakoś o sobie przypomnieć zgodnie z maksymą „nie ważne co o tobie mówią, ważne że w ogóle mówią”. Opiekunowie niepełnosprawnych wskazują, że w programie zamiast celebrytów powinni pojawić się politycy, którzy decydują na codzień o sprawach niepełnosprawnych.

 

- Renata Orłowska (zaniczka.pl):
„Serio?
To teraz robimy show z tego, że trzeba komuś pomóc podetrzeć tyłek i umyć cipkę?
Naprawdę?
Myślałam, że nic mnie już nie zaskoczy, za każdym razem się mylę.
Rozumiem, że niepełnosprawny zostanie pod opieką nieprzygotowanych do tego gwiazd - chyba że przed programem zdążyli szybko machnąć kurs asystenta lub opiekuna i zdążyli zbudować taką relacje, że ktoś z niepełnosprawnych pozwolił im na kąpiel siebie
Ja pier....
Pomijam już fakt, że takie zaproponowanie opieki "tylko na kilka dni" w czasach kiedy od grudnia czekamy na podpisanie decyzji o nowym przyznaniu asystentów osobistych to jakiś żart i kpina. Śmieją się nam prosto w twarz i każą lizać cukierek "normalności" przez szybę.”

 

 (aktualizacja 8 maja 2021)