Polska Agencja Prasowa podała cytując wypowiedzi posła Marka Plury, jakie osiągnięcia ułatwiające życie niepełnosprawnych ma w ciągu 1000 dni rządu Donalda Tuska. Zdaniem posła to m.in. wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych, większe środki finansowe na warsztaty terapii zajęciowej (o kilkaset zł na osobę) oraz nowe rozwiązania prawne.

Inne osiągnięcia to, przyznanie emerytur dla niepełnosprawnych olimpijczyków, dostosowanie Sejmu dla posłów i senatorów, zasiłki dla osób rezygnujących z pracy aby opiekować niepełnosprawnym dzieckiem, możliwość wejścia przez osoby niewidome z psem do miejsc użyteczności publicznej oraz zwiększenie kar za parkowanie ma tzw. kopercie.

Innymi słowy niepełnosprawni powinni być szczęśliwi, bo zostały rozwiązane ich nieistotne problemy. A jaka jest rzeczywistość?

Trudno powiedzieć co się pije w restauracji sejmowej, ale musi być to coś niezwykłego, bo albo pan poseł Plura ma duże poczucie humoru, albo kompletnie odleciał. Wydawałoby się, że osoba chorująca na zanik mięśni (ma szczęście, że dożył tego wieku), będzie sytuację niepełnosprawnych pokazywać bardziej klarowniej niż wymieniając te piękne, acz fikcyjne osiągnięcia.

Wzrost zatrudnienia

To oczywiście jest duże KŁAMSTWO, bo wszyscy teraz wiemy jacy to „niepełnosprawni” poprawili statystyki zatrudnienia. Prawie większość z 50 tys. osób „niepełnosprawnych” to ci z lekkim stopniem, a więc ta kategoria, która NIGDY nie powinna dostać wsparcia (przynajmniej taki był cel systemu refundacji wynagrodzeń dla niepełnosprawnych). Tymczasem okazuje się, że niepotrzebujący wsparcia PFRON otrzymują je, na co Fundusz przeznacza prawie cały budżet. W Polsce jest ok. 80 tys. osób niewidomych, z czego z systemu wsparcia PFRON korzysta ok. 1200. Jeśli przyjąć, że tylko 25 proc. z 80 tys. niewidomych jest w wieku produkcyjnym i może pracować (czyli 20 tys. osób), to okazuje się, że mniej niż 1% niewidomych jest wspieranych przez PFRON.

Jeśli pan poseł Plura uważa, że PRFRON wspiera niepełnosprawnych na rynku pracy, to niech sam spróbuje się zatrudnić, korzystając z takiego wsparcia. Żadna firma nie będzie z nim nawet rozmawiać, a te śmieszne dofinansowanie do osób ze znacznym stopniem to jakieś kompletne nieporozumienie.

Zasiłki dla osób rezygnujących z pracy aby opiekować niepełnosprawnym dzieckiem

Najwidoczniej skromna dieta w wysokości 10 tys. zł miesięcznie (+kolejne na tysiące na biuro, plus na asystenta itd.) chyba całkiem panu posłowi rozum odjęło. Obecnie taki zasiłek wynosi nieco ponad 500 zł. Czyli osoba rezygnuje z pracy (minimalna płaca na rękę to ok. 1000 zł), aby cały dzień i noc zajmować się dzieckiem wymagającym stałej opieki, i to wszystko za 500 zł? Tu nawet nie ma co komentować, bo to jest żenująca niekompetencja i brak wyobraźni ze strony posła.

No pewnie, jak Sejm opłaca panu posłowi asystenta (i to takiego co robi więcej niż tylko przytrzyma drzwi), do tego dostosowane pomieszczenia i samochód (zdaje się, że jest to Renault Kangoo) to można tak żyć -a ile zarabia pana asystent??? może te 500 zł?. PANIE POŚLE PLURA, NIE PO TO LUDZIE PANU ZAUFALI I GŁOSOWALI NA PANA, ABY TERAZ WYSŁUCHIWAĆ TAKICH BZDUR. CZŁOWIEKU OBUDŹ SIĘ I ROZEJRZYJ SIĘ, CHYBA ŻE TA "SKROMNA" DIETA WSZYSTKO CI ZASŁONIŁA.

A może by tak pan poseł pobierał 500 zł diety. Niech to już nawet będzie 1000 zł.

Dostosowany SEJM

Trzech muszkieterów (Plura, Piechota i Libicki) może teraz wypowiadać się z mównicy, a nie z końca sali parlamentarnej. Tylko, że to bez różnicy skąd się mówi, ale ważne co się mówi. Jak widać w wypowiedziach p.Plury wydanie dziesiątek tysięcy złotych na podjazdy w Sejmie nic nie pomogło. A teraz pytanie? Ile razy widzieliście, jak któryś z trzech muszkieterów, zabierał głos w Sejmie z dostosowanej mównicy?

Zwiększenie kar za parkowanie na tzw. kopercie

Poza tym, że na takich miejscach głównie parkują lewi renciści na „skombinowanych” orzeczeniach - faktycznie jest to sukces jakich mało. W takim razie, w Polsce samochody są niezwykle tanie. Skoro rodzice dostają 500 zł za rezygnację z pracy, aby opiekować się dzieckiem, to w takim razie za te pieniądze da się opłacić czynsz, inne wydatki i jeszcze starcza na zakup samochodu i jego utrzymanie? WOW, niesamowite, należałoby przeprowadzić w tym temacie kampanię informacyjną, bo ludzie nawet nie wiedzą co za 500 zł mogą mieć (!).

Poseł Plura wymienił jeszcze inne osiągnięcia: prace nad ustawami - m.in. antydyskryminacyjną, zmieniającą system orzecznictwa o niepełnosprawności oraz zaprzestania zawieszania rent inwalidzkich (z tytułu niezdolności do pracy) pracującym niepełnosprawnym osiągającymi zarobki powyżej wyznaczonego limitu.

Ustawa antydyskryminacyjna – to największa patologia w dziejach Polski

Sam pomysł wydaje się być logiczny i potrzebny, aby większość przepisów dotyczących niepełnosprawnych zawrzeć w jednym akcie prawnym. Ale wystarczy zajrzeć pod maskę tej ustawy, aby zobaczyć, że jest to największa patologia jaka kiedykolwiek w Polsce powstała (z pewnymi wyjątkami) – jeśli przyjąć zapisy projektu ustawy z pierwotnej wersji jaka została złożona na ręce premiera Tuska, to ta ustawa otwiera furtkę do robienia biznesu na niepełnosprawnych. Co gorsza, to eksterminacja najsłabszych niepełnosprawnych – aby pozbyć się najsłabszych jednostek wcale nie trzeba stosować drastycznych metod jakie stosował ten pan z wąsikiem podczas II Wojny Światowej – teraz będzie się robić w bardziej wyrafinowany sposób, bo przepisami prawa. I z tego może niepełnosprawni powinni się cieszyć? Jest źle, a będzie jeszcze gorzej, ale za to zyskają pseudoniepełnosprawni oraz osoby w miarę zdrowe z lekkimi dolegliwościami (te samodzielne nie wymagające opieki).

Dorabianie do rent bez limitu

Tu sprawa jest niejasna. Z jednej strony świadczenia rentowe są niskie lub bardzo niskie, a z drugiej strony niektórzy niepełnosprawni muszą wydawać np. na leki czy sprzęt rehabilitacyjny. Należy pamiętać, że renta inwalidzka z tytułu niezdolności do pracy do świadczenie ubezpieczeniowe, a nie socjalne. Jeśli ktoś ma rentę i pracuje, co natychmiast należałoby zweryfikować jego niezdolność do pracy.

Wyobraźmy sobie taki przypadek. W pewnej firmie pracuje Nowak (zdrowy) i Kowalski (na rencie), obydwaj wykonują taką samą pracę. Jak wytłumaczyć Nowakowi, że choć wykonuje taką samą pracę co Kowalski, to nie ma renty, a Kowalski ją ma. Nowak może powiedzieć, że też chce mieć rentę – zarobki pójdą na życie, a rentę będzie sobie odkładał na wakacje (przy 800 zł renty miesięcznie, można odłożyć 9600 zł).

W Polsce według różnych statystyk, nawet co trzeci rencista ma wyłudzone świadczenie. Pytanie jest takie, na ilu takim złodziejom PFRON refunduje wynagrodzenia. Dlatego też dobrym pomysłem jej zmiana systemu orzecznictwa o niepełnosprawności (o której wspomniał poseł Plura). Do tego należałoby przeprowadzić weryfikację wszystkich rent bez żadnego wyjątku.

Jak do tej pory nastąpiły zmiany tylko w dwóch kwestiach – niewidomy może wejść z psem przewodnikiem do budynku użyteczności publicznej (ten przepis nie obowiązuje od 1920 roku, więc to duży sukces) oraz zapowiadana zmiana systemu orzecznictwa. Reszta to iluzja i zwykła kiełbasa wyborcza.

W tym kraju niepełnosprawnym naprawdę nie jest źle i nie można ciągle narzekać. Ale tylko w jednej sytuacji – jeśli nie wymagasz stałej opieki. Cały świat się zmienia, kiedy do wykonywania najprostszych czynności musisz kogoś mieć, kto umyje ciebie, ubierze, przesadzi na wózek, zawiezie gdzie chcesz. Spróbuj znaleźć taką opiekę za te 170 parę złotych dodatku czy zasiłku pielęgnacyjnego. Kolejna sprawa to sprzęt rehabilitacyjny – to jest poniżające i uwłaczające godności, aby najbardziej potrzebny sprzęt nie był w 100 proc. refundowany – wózki o napędzie elektrycznym, podnośniki i inne „niezbędności”, podczas gdy na zdrowych ochroniarzy z IMPELA idą ogromne pieniądze z PFRON.

Jak się czuje osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym (zakładając, że nie jest sprawcą swojego inwalidztwa), która nie może się w nocy przewrócić na drugi bok lub nawet podrapać się po nosie kiedy widzi, że ona musi dołożyć masę pieniędzy do potrzebnego sprzętu, a inna osoba też podobno ze znacznym stopniem niepełnosprawności jeździ sobie na wycieczki czy turnusy rehabilitacyjne? I Poseł Plura bezczelnie twierdzi, że mimo oszczędności budżetowych nastąpiło zwiększenie z 25 do 30 proc. udziału dotacji budżetu państwa do PFRON.

Czuć, że wybory się zbliżają, najpierw samorządowe a później parlamentarne – kto chce więcej kiełbasy wyborczej, to niech zwróci się do trzech muszkieterów, bo w tym kraju im ktoś więcej bajeruje, tym ma większe poparcie ... do czasu. Minęły zaledwie 3 lata, a pan poseł już oderwał się od rzeczywistości. Teraz wiadomo na kogo nie należy głosować.

Jedziemy na dworzec kolejowy – Opole nie dla ON