Władze stanu Oregon zabroniły reklamowania i sprzedawania zestawów do samobójstwa „Final Exit”.


W internecie można było kupić za 60 USD zestaw do samodzielnego pozbawienia się życia „Final Exit”, który składał się przezroczystego pojemnika na głowę połączonego z rurką doprowadzającą do środka gaz (najczęściej Hel) oraz „instrukcji” obsługi. Takie zestawy montowała samodzielnie i sprzedawała 91 letnia emerytowana nauczycielka, Sharlotte Hydorn.


FOT. thedailybeast.com


Taki zestaw mógł kupić praktycznie każdy zainteresowany i cieszyły się one sporym zainteresowaniem. Pani Sharlotte zainteresowała się samodzielnym skracaniem swojego życia po śmieci swojego męża, który umarł w szpitalu na raka w 1977 roku.


W mediach kobieta tłumaczyła, że zawsze miała na uwadze to iż każdy ma prawo do decydowania czy chce umrzeć w domu wśród najbliższych, czy w obcym miejscu otoczony przez obcych ludzi. Na pytanie czy nie ma wyrzutów sumienia, że jej zestawy pomogły uśmiercić ludzi zdrowych (cierpiących np. na depresję) odpowiedziała, że nie może brać na siebie odpowiedzialności za zło całego świata.


Najgłośniejszą sprawą użycia zestawu „Final Exit” był przypadek 29 letniego człowieka o polsko brzmiącym nazwisku - Nicholas Klonoski, który kupił zestaw śmierci z ... białym motylkiem na pudełku. Wyglądało to jak niewinny zestaw do zabawy dla dzieci. I ten przypadek zainicjował działania przeciwników sprzedaży „śmierci”.


Żerowanie na cudzym nieszczęściu nie tylko w Polsce jest intratnym biznesem. Portal thedailybeast.com podał, że starsza pani na sprzedaży zestawów do samobójstw mogła w ciągu roku zarobić 98 tys. USD, co wynika z pomożenia ilości sprzedanych zestawów (1600 szt.) razy ich cena. Zestawy sprzedają ten inne „organizacje” jak The GLADD Group, Good Life czy Dignified Death.


Ale biznes starszej pani i wszystkich innych wkrótce się skończy. Przeciwnicy sprzedaży „śmierci w pudełku” uchwalili jednak ustawę zakazującą sprzedaży i reklamowania takich produktów. Za takimi zmianami w prawie optował senator Floyd Prozanski, który stwierdził podczas obrad, że nie widzi celu reklamowania zestawów do odbierania sobie życia


Jeśli ktoś chce sobie odebrać życie przy pomocy helu może to łatwo zrobić w swoim garażu. Czy mamy mu to uławiać, pozwalając kupić gotowy zestaw za 60 USD?”. – mówił Prozanski.


W USA jest kilka stanów, w których eutanazja jest całkowicie legalna (Waszyngton, Teksas, Montana i Oregon). Dla przykładu w Oregonie każdy pełnoletni mieszkaniec tego stanu może poprosić lekarza o pomoc w skróceniu swojego cierpienia. Warunkiem jest to, że musi być chory na nieuleczalną chorobę śmiertelną i potwierdzi to inny lekarz. W takim przypadku śmiertelnie chory człowiek dostaje receptę na truciznę, którą musi jednak zażyć samodzielnie.


// ABC News, thedailybeast.com