Jak pisze „Rzeczpospolita" szpitale boją się, że już w październiku może zabraknąć pieniędzy na leczenie nowotworów. Potwierdza to osoba zajmująca się programami lekowymi w jednym z dużych szpitali onkologicznych, która woli pozostać anonimowa.


Wszystko przez obowiązujący od 1 lipca 2012 art. 63 pkt 13 ustawy refundacyjnej, na podstawie którego na oddziałach onkologicznych będzie się leczyć chorych nie według programów terapeutycznych, ale lekowych. Ponadto zarządzenie prezesa NFZ zmieniło zasady rozliczania z kuracji nowotworowych, a to wcale nie przyniesie szpitalom oszczędności.

 

Placówki medyczne przewidują, że jeśli nie starczy im pieniędzy z kontraktu na leczenie wszystkich chorych, kupią leki ponad limit, tworząc nadwykonania i tym samym powiększając długi.


Tego typu niekorzystne zmiany na pewno odczują chorzy. Niecałe 2 tygodnie temu Prezes Polskiej Koalicji Organizacji Pacjentów Onkologicznych Jacek Gugulski ocenił w rozmowie z PAP, że po wejściu w życie programów lekowych nawet o połowę może zmniejszyć się finansowanie leczenia w ramach chemioterapii niestandardowej.


Prezes Gugulski poinformował wtedy, że już teraz grupie kilkuset pacjentów ze szpiczakiem (nowotwór hematologiczny) odmówiono kontynuacji leczenia (w przypadku tej choroby leczenie przedłuża się co trzy miesiące). Zaznaczył, że w takiej sytuacji pacjent zwraca się do lekarza po standardowy - w tym wypadku mniej skuteczny - lek.


 

// Chorzy na raka bez terapii, Rzeczpospolita z 11 lipca 2012

//PAP