Jak pisze „Polska" poseł PO Janusz Palikot, przygotowuje poselski projekt ustawy o eutanazji i liczy na poparcie klubowe i SLD.


Poseł proponuje podzielenie eutanazji na aktywna i pasywna. Ten pierwszy rodzaj eutanazji wiązałoby się z prawem do przerwania życia przez osobę świadomą tego, że długotrwałe leczenie nie przyniesie skutków. Drugi rodzaj w wyróżnia dwie podgrupy: śmiertelnie chory np. na raka prosiłby lekarza o zastrzyk, a drugi przypadek to sytuacja, kiedy pacjent latami tkwi w śpiączce.


Poseł proponuje, aby po 30 roku życia można było sporządzać „testament życia" w którym każdy zastrzegłby konkretne sytuacje, w których nie życzy sobie, aby przedłużać mu życie. Dokument miałby formę wiążącą prawnie dla rodziny i lekarzy.


Więcej w dzienniku „Polska”

 

W końcu ktoś pomyślał o niepełnosprawnych i chorych. Do tej pory ludzie z najcięższymi przypadkami kalectwa nie mogli sami decydować o swoim życiu, nawet gdyby je chcieli skrócić – no bo niby jak sparaliżowany sam sięgnąłby po jakieś leki, a nikt by mu ich przecież nie podał.

 

W ogóle eutanazja powinna być obowiązkowa. Niepełnosprawni nie widzieliby jak ich „obrońcy", robią na ich nieszczęściu biznes i jeszcze w żywe okłamują ludzi, że pomagając niepełnosprawnym robią to z miłości serca (w tym samym czasie po cichu inkasując „grube" pieniądze). Ale pewnie kiedyś źródełko wyschnie, bo ludzie otworzą oczy i powiedzą STOP.