Na co dzień mieszka w Bolesławcu, ale przez ostatnie półtora roku jej drugim domem był Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie Celina Foryś prowadząc nierówną walkę z rakiem walczyła o powrót do zdrowia. W czasie długiego leczenia napisała książkę – opowiadanie dla dzieci o przygodach zaczarowanych owadów. Napisała książkę by dodać otuchy innym dzieciom zmagającym się z chorobą nowotworową, a przy okazji spełniła swoje marzenie, bo jej opowiadanie o niezwykłych bohaterach zostało wydane.

 

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2011 roku, kiedy Celinka – jak mówią o niej rodzice – miała 12 lat. Dziewczynę zaczęła boleć noga. – Nasza córka grała w piłkę na wuefie i myśleliśmy z żoną, że to zwykłe stłuczenie, dlatego bolące kolano zaczęliśmy smarować maścią – mówi tata Celiny Waldemar Foryś.

 

Ale to nie było zwykłe stłuczenie. Po 2-3 dniach pojawił się duży guz pod kolanem. – Poszliśmy do lekarza, który skierował nas na biopsję do Wrocławia – opowiada Waldemar Foryś. Diagnoza była szokująca. Rak. Nowotwór kości i to w dodatku złośliwy. Świat całej rodziny wywrócił się do góry nogami.

 

Więcej na Onet.pl z 25 października 2013