Chorzy na natręctwo nerwicowe nie muszą już żyć w ukryciu. Dzięki nowatorskiej technice zastosowanej po raz pierwszy na Dolnym Śląsku mogą normalnie żyć – pisze Gazeta Wrocławska.

 

W czerwcu 2017 roku neurochirurdzy ze szpitala przy ul. Borowskiej we Wrocławiu zoperowali 30-letnią kobietę chorującą na nerwicę natręctw. Lekarze wszczepili jej do mózgu stymulator, który poprawia czynność mózgu i łagodzi objawy choroby. W niektórych zachowaniach patologia spadła nawet o połowę. To znacząca zmiana - wylicza dr Jan Beszłej z Katedry i Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

 

Dzięki diagnostyce obrazowej i sprzętowi lekarze są w stanie określić, w którym miejscu zrobić trepanację czaszki i umieścić w mózgu elektrody. - Jest to swojego rodzaju rozrusznik mózgu. My blokujemy wybraną czynność mózgu, wsadzając do tkanki mózgowej elektrodę, a stymulator wszczepiając w okolicę podobojczykową. Wtedy też uruchamiamy elektrostymulację, co ma na celu wprowadzenie równowagi i umożliwienie normalnego funkcjonowania pacjentowi. Zabieg trwa ok 3 godziny, a pacjent jest przytomny.

 

Taki zabieg jest stosowany u pacjentów, u których nie zadziałała psychoterapia i leki.

 

Klinika szuka chętnych

Obecnie przykliniczna Poradnia Zdrowia Psychicznego, przy Katedrze Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego (ul. Pasteura 10) szuka zainteresowanych pacjentów, którzy chcą poddać się zabiegowi wszczepienia elektrostymulacji.

 

Warunkami kwalifikacji do zabiegu są:
- rozpoznanie nerwicy natręctw, choroba trwająca od co najmniej 5 lat,
- nieustępowanie objawów po leczeniu lekami i psychoterapią, 
- brak ciężkich zaburzeń tj. schizofrenia, autyzm, demencja oraz chorób tj. choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane czy choroba nowotworowa.

 

Zainteresowani pacjenci mogą uzyskać więcej informacji pod nr tel. (71) 784 16 10.

 

// Adriana Boruszewska, Cierpisz na nerwicę? Lekarze z Borowskiej wszczepią ci do mózgu stymulator, Gazeta Wrocławska z 10 października 2017